
W nowym wydaniu programu „Debata Gozdyry” doszło do emocjonalnej wymiany zdań między prowadzącą Agnieszką Gozdyrą a posłem Konfederacji Witoldem Tumanowiczem. Głównym tematem rozmowy była brutalna napaść na obywateli Ukrainy, do której doszło we Wrocławiu. Słowa polityka dotyczące wpływu niekontrolowanej imigracji na tego typu zdarzenia wywołały stanowczą reakcję dziennikarki.
Przebieg zdarzenia i działania policji
Do brutalnego incydentu doszło po tym, jak młoda obywatelka Ukrainy zwróciła uwagę mężczyźnie, który wcisnął się przed nią w kolejkę do sklepowej kasy. Jak przekazała rodzina poszkodowanych, wschodni akzent kobiety wywołał furię u agresora. Ukraińska para została następnie zaatakowana i pobita przez trzech umięśnionych mężczyzn.
Dolnośląska policja poinformowała w mediach społecznościowych o ujęciu dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w napaści. Zatrzymani mają 27 i 45 lat, a w przeszłości byli już notowani przez służby. O udanej akcji policji poinformował również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, podkreślając, że brutalna przemoc nie pozostanie bezkarna.
Kontrowersyjne stanowisko posła Konfederacji
Uczestniczący w debacie telewizyjnej poseł Witold Tumanowicz stwierdził, że w zaistniałym zdarzeniu nie dostrzega motywu narodowościowego, przyrównując zajście do bijatyki na dyskotece. Polityk zaznaczył także, iż występują sytuacje, w których to obywatele Ukrainy krzywdzą Polaków. Tumanowicz ocenił, że do takich zdarzeń dochodzi ze względu na masową i niekontrolowaną imigrację, która prowadzi do wzrostu napięć w społeczeństwie.
Ostra reakcja prowadzącej program
Wypowiedzi posła wywołały natychmiastowy sprzeciw Agnieszki Gozdyry. Prowadząca pytała polityka, w jaki sposób migracja miała doprowadzić do pobicia dwóch bezbronnych i niewinnych osób oraz przed czym ostrzegali politycy jego formacji. Tumanowicz odpowiadał, że nie broni sprawców i wyraził nadzieję, iż zostaną oni zatrzymani, podtrzymując jednak opinię o narastających napięciach społecznych.
Co wiadomo obecnie
Podejrzani o napaść trafili do dyspozycji policji, a służby kontynuują czynności wyjaśniające w sprawie napaści we Wrocławiu.
Źródło: polsat news







