
Mateusz Morawiecki ogłosił zamiar rezygnacji z funkcji przewodniczącego europejskiej partii Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR). Były premier zadeklarował, że może podjąć ten krok bardzo szybko. Zastrzegł jednak, że jeśli otrzyma prośbę o kontynuowanie misji, wówczas rozważy swoje dalsze kroki.
Motywacje i kwestie honorowe
Morawiecki poinformował o swoich planach w rozmowie z Kanałem Zero. Jak wyjaśnił, stanowisko szefa EKR było formalnie przypisane do Prawa i Sprawiedliwości jako drugiej co do wielkości siły w tym europejskim ugrupowaniu. Polityk nawiązał do utworzonego przez siebie stowarzyszenia Rozwój Plus, zaznaczając, że nowo formowana delegacja nie będzie drugą największą frakcją. W związku z tym uznał, że ze względów honorowych należy złożyć rezygnację.
Przypomnijmy, że były szef polskiego rządu został wybrany na przewodniczącego partii EKR przez aklamację na początku ubiegłego roku, a jego kandydaturę zgłosiła premier Włoch Giorgia Meloni. Do tej międzynarodowej rodziny politycznej należą m.in. czeska Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS), Szwedzcy Demokraci oraz partnerzy z amerykańskiej Partii Republikańskiej.
Konflikt wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości
Decyzja o rezygnacji jest bezpośrednio powiązana z wydarzeniami w PiS. Kierownictwo partii postawiło parlamentarzystom ultimatum dotyczące składania deklaracji o nieprzynależeniu do zewnętrznych organizacji o charakterze politycznym – ze szczególnym uwzględnieniem stowarzyszenia Rozwój Plus. Prezes PiS Jarosław Kaczyński przekazał, że część polityków zrezygnowała z członkostwa w ugrupowaniu, a decyzje w tej sprawie ma formalnie zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.
Mateusz Morawiecki poinformował wcześniej, że jego środowisko skupia 40 posłów, senatora oraz trzech europarlamentarzystów. Politycy ci podkreślali, że nie składali rezygnacji z PiS, a za próbami usunięcia ich z szeregów partii stoją wewnątrzpartyjni intryganci.
Co dalej
Dalsze losy przewodnictwa w EKR zależeć będą od oficjalnych stanowisk pozostałych partnerów z europejskiej frakcji oraz od ewentualnego wniosku o pozostanie Morawieckiego na stanowisku. Jednocześnie kluczowe dla układu sił w polskim parlamencie będą nadchodzące decyzje Komitetu Politycznego PiS dotyczące statusu członków stowarzyszenia Rozwój Plus.
Źródło: polsat news







