
Uczniowie szkół średnich w Anglii od 10. klasy (wieku 14 lat) zyskają możliwość nauki przedmiotów technicznych, takich jak sztuczna inteligencja czy przetwórstwo przemysłowe. Premier Andy Burnham zapowiedział reformy mające powiązać edukację z potrzebami lokalnych rynków pracy oraz powstrzymać wzrost liczby młodzieży nieuczącej się i niepracującej. Pierwsze nowe ścieżki kształcenia mają ruszyć w wybranych regionach do 2028 roku.
Połączenie nauki z potrzebami rynku
Zgodnie z propozycjami, młodzież nadal będzie uczyć się podstawowych przedmiotów, takich jak matematyka, język angielski i nauki przyrodnicze, łącząc je z zajęciami praktycznymi i praktykami u lokalnych pracodawców. Rząd ogłosił również wsparcie w postaci stypendium do 4500 funtów dla rodzin, które straciłyby na zasiłkach rodzinnych po wybraniu przez dziecko ścieżki stażowej.
Działania te są odpowiedzią na dane wskazujące, że ponad milion młodych Brytyjczyków nie uczestniczy w edukacji, szkoleniach ani rynku pracy (tzw. grupa NEET), co stanowi najwyższy poziom od ponad 12 lat.
Głosy krytyki i wyzwania organizacyjne
Propozycje spotkały się z mieszanymi reakcjami. Przedstawiciele związków zawodowych dyrektorów i nauczycieli (ASCL, NEU, NAHT) ostrzegają przed brakiem wydolności szkół, borykających się z ograniczonymi budżetami, i apelują o jasność w kwestii finansowania. Z kolei reprezentanci biznesu wskazują na trudności związane z kosztami zatrudniania młodych ludzi i brak elastyczności w wykorzystaniu środków z opłaty stażowej (apprenticeship levy).
Krytycznie do zapowiedzi odniosła się również przedstawicielka opozycji Helen Whately, twierdząc, że problemem jest brak miejsc pracy, a same zmiany edukacyjne tego nie rozwiążą.
Co wiadomo obecnie
Wdrożenie nowych ścieżek planowane jest pilotażowo do 2028 roku. Nadzór nad jakością kształcenia technicznego w szkołach ma objąć agencja Ofsted. Program wpisuje się w szerszy trend odchodzenia od nacisku na wyższe wykształcenie na rzecz praktycznych kwalifikacji zawodowych.
Źródło: BBC Business







