
Bartłomiej Kubkowski przeszedł do historii jako pierwszy człowiek na świecie, który przepłynął wpław Morze Bałtyckie. Polak pokonał trasę 170 kilometrów ze Szwecji do Dziwnowa w czasie 56 godzin. Udana próba była połączona z akcją charytatywną na rzecz fundacji wspierającej osoby z chorobami nowotworowymi.
Rekordowy wyczyn i surowe reguły
Pływak wyszedł na plażę w Dziwnowie w niedzielny wieczór około godziny 20:30. Aby wyzwanie zostało oficjalnie zaliczone, Kubkowski musiał stanąć na lądzie o własnych siłach. Podczas 56-godzinnego maratonu spędził na otwartym morzu dwie noce. Pływak nie mógł dotknąć łodzi asekuracyjnej – posiłki oraz napoje podawano mu na specjalnym wysięgniku, a każdy postój groził wyczerpaniem i wychłodzeniem organizmu.
Droga do sukcesu przy piątej próbie
Pokonanie trasy ze Szwecji do Polski udało się zawodnikowi dopiero przy piątej próbie. Pierwsze zmagania z Bałtykiem rozpoczął w 2022 roku. Najbliżej celu był wcześniej w 2025 roku, kiedy pokonał 159 km w 52 godziny i musiał przerwać wyzwanie zaledwie 11 kilometrów od brzegu. Ostateczny sukces był wynikiem morderczych Przygotowań, obejmujących wielogodzinne treningi na basenie, w wodzie otwartej oraz na lądzie.
Co wiadomo obecnie
Wyczyn Kubkowskiego przyniósł duży sukces finansowy akcji charytatywnej dla fundacji Cancer Fighters – na wsparcie pacjentów zebrano już ponad 670 tysięcy złotych. Jednocześnie wciąż trwa próba Karoliny Szczepaniak, polskiej olimpijki i rekordzistki świata, która również podjęła wyzwanie przepłynięcia Bałtyku wpław.
Źródło: polsat news







