
Podczas gali bokserskiej w saudyjskiej Dżuddzie Anthony Joshua pokonał Kristiana Prengę przez nokaut w drugiej rundzie. Mecz przyniósł jednak kibicom ogromne emocje, ponieważ faworyzowany Brytyjczyk znalazł się na macie już w pierwszych fragmentach pojedynku. Wygrana pozwala 36-latkowi zachować szanse na zapowiadane starcie z Tysonem Furym.
Błyskawiczny kryzys faworyta w pierwszej rundzie
Pojedynek w kategorii ciężkiej od pierwszego gongu potoczył się w nieoczekiwanym kierunku. Kristian Prenga ruszył do zdecydowanego ataku, nie dając rywalowi czasu na rozpoznanie. Już po kilkunastu sekundach Albańczyk wyprowadził precyzyjny cios podbródkowy, po którym Anthony Joshua padł na deski.
Były mistrz świata zdołał się podnieść, ale wyraźnie odczuł siłę uderzenia przeciwnika. Prenga dążył do szybkiego wykończenia i kontynuował napór, trafiając mocnymi prawymi. Joshua miał wyraźne problemy z zachowaniem równowagi i szukał ratunku w klinczach. W trakcie tej rundy Brytyjczyk ponownie znalazł się na macie, jednak arbiter nie zakwalifikował tego zdarzenia jako drugiego nokdaunu. Ostatecznie Joshua przetrwał trudne chwile do końcowego gongu.
Bilans zawodników przed pojedynkiem w Dżuddzie
Anthony Joshua przystępował do tej konfrontacji z dorobkiem 29 wygranych i czterech porażek w zawodowej karierze. Dla 36-latka każda ewentualna wpadka mogła oznaczać przekreślenie wielkich planów sportowych dotyczących potencjalnego starcia z Furym.
Z kolei Kristian Prenga legitymował się bilansem 20 zwycięstw oraz jednej przegranej. Co istotne, wszystkie dotychczasowe wygrane Albańczyk odniósł przed czasem, a do starcia z Joshuą przystępował podbudowany serią 16 kolejnych zwycięstw. Jego postawa w pierwszych sekundach potwierdziła dużą siłę ciosu.
Przełamanie w drugiej odsłonie i efektowny nokaut
Przerwa między rundami okazała się kluczowa dla dalszych losów pojedynku. Joshua zdołał opanować kryzys i powrócić do starcia z nowym nastawieniem. W drugiej rundzie Brytyjczyk przejął inicjatywę, narzucając własne warunki gry dzięki przewadze siły i doświadczenia.
Prenga znalazł się w głębokiej defensywie. Joshua wyprowadził czystą kombinację lewego prostego i mocnego prawego uderzenia, a następnie ruszył z serią kolejnych ataków. Zepchnięty w okolice narożnika Albańczyk uległ presji i upadł na matę. Prenga nie zdołał podnieść się przed końcem liczenia przez sędziego, co przypieczętowało wygraną Brytyjczyka.
Wnioski przed walką z Tysonem Furym
Mimo końcowego sukcesu, przebieg pojedynku pozostawił pytania dotyczące defensywy Joshuy. Brytyjski pięściarz zaprezentował odporność psychiczną i zdolność wychodzenia z głębokiego kryzysu, ale kłopoty w pierwszych sekundach starcia pokazały niedociągnięcia, które mogą mieć znaczenie w trudniejszych zestawieniach.
Wygrana w Dżuddzie podtrzymuje jednak plan organizacji pojedynku z Tysonem Furym. Przypomnijmy, że dzień przed pojedynkiem Joshuy „Król Cyganów” odniósł swoje zwycięstwo, pokonując Mariusza Wacha.
Co wiadomo obecnie
Anthony Joshua dopisał do swojego konta kolejne zwycięstwo w zawodowej karierze, pokonując groźnego Kristiana Prengę. Mimo że Brytyjczyk przetrwał nokdaun w pierwszej rundzie, jego udany powrót w drugiej odsłonie i wygrana przez nokaut pozwalają na kontynuowanie planów dotyczących starcia z Tysonem Furym.
Źródło: WP SportoweFakty







